Duszyczka

Duszyczka

O mnie

Ur. NN ok 1997r

Wykupiona czerwiec 2016 – przeznaczenie rzeźnia.

Ponad 20-letnia niewidoma na jedno oko klacz, która rodziła źrebaki co roku, po kilku miesiącach zabierano Jej największy skarb na świecie i wywożono do rzeźni jako młode mięso i tak w kółko, całe Jej długie życie…

Przyszedł moment, w którym i Ona dostała bilet do rzeźni, już była wycieńczona, bardzo chora, leżąca, wyekspoatowana do granic możliwości.  Odleżyny miała na całym ciele.

Dostała nowe życie. Natychmiast podjęłam konsultacje lekarskie, badania i podjęliśmy leczenie.

Razem z lekarzami postanowiliśmy podjąć walkę o to aby znów chodziła, konieczne było podanie komórek macierzystych. Klacz również miała wykonywane zabiegi nóg tj. fototerapia i fotostymulacja. Ważne było regularna korekcja kopyt oraz prawidłowe karmienie.

Duszyczka miała ogromny problem z nawiązywaniem relacji z innymi końmi, nienawidziła dzieci końskich, do innych koni też nie lgnęła, bardzo długo trzymała się sama z boku.
Po roku postanowiła sama zaadoptować Hopkę, która straciła mamę. Jest wspaniałą mamą, która zawsze chroni swoje dziecko. Są nierozłączne już od roku  i nikt Ich nigdy nie oddzieli.

Duszyczkę udało się doprowadzić do zdrowia,  już nie jest leżącym koniem, czuje się świetnie, jest już szczęśliwą klaczą, która biega po zielonych pastwiskach z innymi uratowanymi końmi. Jest wspaniałym, mądrym i bardzo spokojnym koniem.  Mimo tego wszystkiego co przeszła lubi kontakt z człowiekiem, uwielbia jak się do Niej mówi, czesze i przynosi smakołyki.

Klacz jest starsza i wymaga specjalistycznych pasz dla seniorów, trawo kulek oraz innych niezbędnych suplementów paszowych. Raz na pół roku musi mieć sprawdzane uzębienie.